Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

24 Responses to “Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic”

  1. Francesco mówi:

    group fucking…

    celebrates the New Year with a special

  2. Giovonni mówi:

    huge hentai tits…

    The Sustainable Technology Education Project

  3. Gualtiero mówi:

    hairy ebony girls…

    Savvy Mommy is the trusted source of mom reviews of products

  4. Bertrando mówi:

    teens in bikinis…

    next time just click speedtest

  5. Montrell mówi:

    camel toe bikini…

    Broadband news, information and community, Speed Test.

  6. Gerardo mówi:

    natural big boobs…

    DNS lookup, internet speed test, virus scan, whois, trace route

  7. Ludano mówi:

    free home sex videos…

    thrilling roller coasters, festivals, and kiddie rides

  8. Armond mówi:

    japanese women naked…

    and the only regularly updated Dolly Parton website available.

  9. Kajetan mówi:

    free mother son incest movies…

    Michael Oher Scout.com Headlines

  10. Flavio mówi:

    White Boys Anal Sex Gay…

    Suzanna Hamilton is an English actress born in 1960 in London

  11. Patrizio mówi:

    Long Blowjob Videos…

    Biographies, news, tour dates, reviews, chat room, mailing list, guestbook, lyrics and audio links.

  12. Pio mówi:

    Really Hot Naked Chicks…

    open source workflow engines. The key differences between it

  13. Fausto mówi:

    Free Cartoon Porn Moves…

    Official site includes biography, constituent services, issues

  14. Giovany mówi:

    Xxx Hardcore Indian Porn…

    MySpace music profile for Depeche Mode

  15. Matteo mówi:

    Lesbian Incest Porn…

    MySpace music profile for Depeche Mode

  16. Giovonni mówi:

    Jenilynn…

    similar to the Sieve of Eratosthenes that generates the primes

  17. Monte mówi:

    Male Bestiality Male Animal Sex…

    Sports news, match reports and leading sport comment from The Times and Sunday Times

  18. Anisha mówi:

    Porn Animal…

    Coverage of rugby, golf, soccer, GAA hurling and football and racing from the Irish Times

  19. Aria mówi:

    Free Dog Sex Pics…

    McLAREN promise Lewis Hamilton a £2m dream sports car if he wins next two F1 titles

  20. Andie mówi:

    Free Beastiality Pictures…

    All the latest UK and international sport news and analysis, video and photographs from the

  21. Annabeth mówi:

    Animal Porn Movies…

    Coverage of rugby, golf, soccer, GAA hurling and football and racing from the Irish Times

  22. Geomar mówi:

    Teen Animal Sex…

    ABC Online is currently revamping its sports coverage

  23. Ferdinando mówi:

    Beastiality Girls…

    News, comment and results from the Sunday newspaper with additional features and specials.

  24. Ricardo mówi:

    Woman Fucking A Horse…

    In-depth coverage of local and international cricket, soccer, rugby, tennis, golf, motorspor

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply

Euro 2012: w Warszawie nie mamy nic

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Beznadziejny stan przygotowań do piłkarskich mistrzostw Europy. Nic nie wiadomo oprócz jednego – do czerwca 2010 r. Stadion Narodowy w Warszawie ma być gotowy. Do tego zobowiązała się Polska. To już niemożliwe

Nie wiadomo, czy Stadion Dziesięciolecia trafi na zwałkę, czy zostanie przebudowany. Nie wiadomo, czy Stadion Narodowy powstanie na jego miejscu, czy obok. Nie wiadomo, czy konkurs architektoniczny na projekt nie zostanie unieważniony.

- Stan przygotowań do Euro 2012 jest taki, że nie ma nic. Nowy stadion może powstać najwcześniej w 2011 r. I to pod warunkiem, że zmienimy prawo o zamówieniach publicznych – mówi Michał Borowski, były naczelny architekt Warszawy, dziś szef gabinetu politycznego minister sportu Elżbiety Jakubiak.

Na razie jest tylko wizualizacja Stadionu Narodowego przygotowana w pracowni APA Kuryłowicz & Associates. Efektowna struktura z trybunami w morzu zieleni. – To tylko wizja – przypomina Borowski. – Zamówiłem ją ponad dwa lata temu, by dołączyć jakąś ilustrację do aplikacji Polski starającej się o prawo do organizacji mistrzostw. To nieprawdopodobne, ale od tego czasu nikt nie zrobił nic więcej.

Centralny Ośrodek Sportu ogłosił tylko dwustopniowy konkurs, który miał wyłonić projekt Narodowego Centrum Sportu.

- Konkurs jest idiotyczny. Jestem zwolennikiem takich konkursów, ale muszą mieć ręce i nogi, jakiś sens. Tu zamawiający chce dostać projekty stadionu, aqaparku, basenu olimpijskiego, hotelu, hali kongresowej itd. Zrobiliśmy kalkulację, że wymagałoby to 12 tys. godzin pracy, zatrudnienia kilkudziesięciu osób i wydania miliona złotych – twierdzi Stefan Kuryłowicz.

Michał Borowski nazywa taki konkurs “kompletną bzdurą”. Przypomina, że na mistrzostwa w tym miejscu potrzebny jest stadion, a basenem, hotelem i halą kongresową architekci i urzędnicy nie powinni sobie teraz zawracać głowy. Zdradza, że dostał analizę prawną konkursu ogłoszonego przez poprzednie władze COS (prezesa i wiceprezes zatrzymało Centralne Biuro Antykorupcyjne). Opracowanie ma ok. 200 stron. – Okazuje się, że założenia formalno-prawne konkursu na Narodowe Centrum Sportu opierają się na tych przygotowanych na konkurs Muzeum Powstania Warszawskiego – dziwi się Michał Borowski. Tylko, że np. sam stadion może kosztować ok. 1 mld zł. Muzeum to znacznie mniejsza inwestycja (kilkadziesiąt milionów złotych).

Swoje myślenie sprowadza do pytania, jak zminimalizować ryzyko, bo nikt dotąd w Polsce “w tak krótkim czasie nie zbudował tak wielkiej inwestycji”. Architekt twierdzi, że w sytuacji, kiedy każdy miesiąc jest na wagę złota, należy rozważyć różne alternatywy, by wybrać rozwiązanie optymalne, najprostsze i najszybsze w realizacji. Jedną z nich jest budowa nowego obiektu obok pozostawionego Stadionu Dziesięciolecia. Jarmark Europa zostałby jednak przeniesiony na przygotowane wcześniej targowisko w innym miejscu miasta.

Za pozostawieniem starego stadionu jest też architekt Andrzej Kiciński. To on kiedyś zasłynął tym, że proponował usypać dwie wyspy na Wiśle. Ale teraz nie chce nawet słyszeć, że mógłby wykorzystać gruz ze Stadionu na realizację swojej wizji. Plan burzenia Stadionu dziesięciolecia uważa za “skandal i zbrodnię”, bo w zapuszczonym obiekcie wciąż dostrzega jego niesłychane piękno. – Bierzmy przykład z Berlina. Stary stadion szykowany na olimpiadę w 1916 r. (nie odbyła się ze względu na wybuch I wojny światowej) został fantastycznie przebudowany według projektu pracowni Meinharda von Gerkana – podpowiada Andrzej Kiciński.

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Finał Euro 2012 jednak w Warszawie?

Leave a Reply