![]() | ![]() | ![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| By N2H | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Mieszkańcy Ukrainy bardzo chcą mistrzostw, ale obawiają się, że na przeszkodzie może stanąć opieszałość urzędników. W przedsięwzięcie najbardziej zaangażowali się właściciele klubów piłkarskich.
Niepokój jest widoczny nawet w Doniecku, na wschodzie Ukrainy, który zdaniem UEFA najlepiej wypada w zakresie przygotowań do Euro 2012. Tamtejsi mieszkańcy, pytani o remonty dróg czy budowę hoteli, wzruszają ramionami i twierdzą: „nic się nie dzieję, nie zdążymy”.
– Reakcja ludzi jest zrozumiała: są nie są dokładnie informowani o postępach w tym kierunku, ale niebawem to się zmieni – zapewnia Iwan Fedorenko, dyrektor do spraw organizacji mistrzostw Ukraińskiej Federacji Futbolu. – Spóźniamy się, ale nie ma powodów do paniki. Zdążymy na pewno.
Do Euro 2012 na Ukrainie najlepiej przygotowują się biznesmeni, którzy są właścicielami klubów piłkarskich i wiedzą, że organizacja mistrzostw oznacza prestiż i dochody.
50-tysięczny stadion klubu Szachtar w Doniecku należącego do najbogatszego Ukraińca Rinata Achmetowa ma być otwarty już na jesieni. Ekipa budowlana pracuje na dwie zmiany. Przed areną, która ma trzypoziomowe trybuny powstaje parking na kilkaset miejsc. W dni wolne od meczów kompleks sportowy będzie otwarty dla mieszkańców Doniecka, którzy zechcą skorzystać z fitness klubów albo pubów.
Tam, gdzie o budowie czy modernizacji obiektów sportowych decyduje państwo, dzieje się niewiele. Najlepszym przykładem jest rekonstrukcja stadionu NSK Olimpijski w Kijowie. – Miasto dotąd nie podpisało umowy z firmą wykonawczą, która wygrała konkurs na renowację 77-tysięcznej areny – mówi Serhij Wasiliew, rzecznik Ukraińskiej Federacji Futbolu.
Budowa stadionu we Lwowie, który powstanie na peryferiach, przy hipodromie, ma się rozpocząć w sierpniu. – Zakończyliśmy sądową szarpaninę z firmą Zełendub, która rościła sobie prawa do 25-hektarowej działki – tłumaczy Stepan Łukaszyk, radny ze lwowskiej administracji obwodowej. Przekonuje, że Lwów zdąży z przygotowaniem. – Otrzymaliśmy kredyt Europejskiego Banku Rozwoju na poprawę infrastruktury. Przed Euro 2012 powstanie 25 tysięcy miejsc noclegowych dla oficjalnych delegacji UEFA i fanów piłki.
Lwowiacy nie wierzą jednak w sukces. – Obawiam się, że impreza zostanie przeniesiona do Charkowa, który znacznie lepiej dba o własne interesy – martwi się student Akademii Zarządzania w pobliskich Bruchowicach. – Szkoda. Euro 2012 byłoby okazją do rozwoju miasta, które cieszy się uznaniem turystów.
Więcej w Rzeczpospolitej
Podobne wiadomości: