Boniek: niebezpieczny sygnał

Tłumacz tą informacje na język:
English flagPolish flagUkrainian flag                                       
By N2H

Nie sądzę, że Ukraińcy będą chcieli topić się sami. Pamiętajmy komu te Euro zawdzięczamy. Jesteśmy coś winni Surkisowi – mówi Zbigniew Boniek.

- Ucieszył się pan z decyzji UEFA?


- Oczywiście. Spodziewałem się, że wszystko będzie dobrze. Z drugiej strony niepokoi mnie jedna rzecz. Wydaje mi się, że ta decyzja i cała ta otoczka, w jakiej została ona podjęta, jest bardzo niebezpieczna dla nas i dla Ukraińców.

-W jakim sensie?

- Proszę zauważyć, że UEFA dała nam jasny sygnał: spóźnicie się jeszcze raz choćby w jednym punkcie i odbieramy wam ten turniej. Owszem, grozili nam już wcześniej, ale tym razem myślę, że nie blefowali.

- To znaczy, że gdyby UEFA nie dała takiego sygnału, bylibyśmy bezpieczniejsi?

- No właśnie. Teraz mogą nam mówić: „a przecież ostrzegaliśmy!”. Poza tym proszę zauważyć w jakim tonie wypowiadali się działacze UEFA. Platini na konferencji był miły, ale generalnie jakoś nie zauważyłem, aby za kulisami wszyscy mieli szampańskie nastroje. Oni chyba naprawdę chcą być groźni.

- Ale może to ostrzeżenie podziała na nas mobilizująco?

- Mam nadzieję. Wciąż uważam, że jesteśmy dwójką bez sternika, że ktoś tu spowalnia całą sprawę. Oczywiście nie chcę wszystkiego zwalać na Ukrainę, czy na Polskę. Każdy musi wziąć się do roboty. Raz my zwalniamy, raz oni. Zresztą, nie chcę wdawać się w szczegóły. Niedługo wybory na prezesa PZPN. Niektóre moje wypowiedzi mogą być źle odebrane…

- To prawda, że UEFA chce, aby mistrzostwa Europy zostały rozegrane w sześciu miastach, a nie w ośmiu albo jak chcemy – dwunastu?

- Wiem, że jest taka opcja. Nie zdziwię się, jeśli tylko trzy polskie miasta będą gościć turniej. UEFA obawia się, że nie wszyscy zdążą w tym wyścigu. Jedno miasto będzie miało ładne lotnisko, inne nie. Sześć miast to zmniejszenie ryzyka.

- Ale przecież Euro 2004 w Portugalii odbywało się w aż dziesięciu miastach…

- PZPN może użyć tego argumentu, ale UEFA ma także swoje racje. Nie chce rozmieniać się na drobne.

- Czy w razie czego Surkis zgodzi się, aby było więcej polskich miast-organizatorów niż ukraińskich?

- Wątpię. Nie sądzę, że Ukraińcy będą chcieli topić się sami. Pamiętajmy komu te Euro zawdzięczamy. Jesteśmy coś winni Surkisowi.

Więcej w Sporcie

Jeżeli uznasz, że jest to przydatna informacja i warto powiadomić o niej innych opublikuj link do niej na swoim blogu lub przekaż ją do:
  • Add to favorites
  • email
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • MySpace
  • del.icio.us
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Co-Robie.pl
  • Flaker
  • Forumowisko
  • Grono
  • LinkedIn
  • Linkr.pl
  • OSnews.pl
  • Pinger
  • Polec.pl
  • Sfora.pl
  • Spis.pl
  • vala.pl
  • Wahacz.pl

Podobne wiadomości:

  1. Boniek: funkcja ambasadora to wyróżnienie

Leave a Reply